wtorek, 11 maja 2010

Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

wydawnictwo: Nasza Księgarnia 2010
język oryginału: polski
oprawa miękka ze skrzydełkami
ilość stron: 472
ocena ogólna: 5,5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Przeczytałam jednym tchem, zagłębiając się w niepowtarzalną atmosferę mazowieckiego miasteczka, dworków szlacheckich, balów, folwarków, panien służących, hrabiowskich dziedziców, umizgów, nieszczęśliwych miłości, spadkobierców i... czegóż tam nie ma! Autorka stworzyła wspaniałą sagę trzech rodów. W pierwszym tomie pisze o Zajezierskich, ale tylko w retrospekcji. Dzieje rodu przeplata całkiem współczesną historią właścicieli cukierni. Wydaje się, że ich losy są splecione z Zajezierskimi w bardzo niewielkim stopniu - tylko drzewo genealogiczne wskazuje, że hrabia miał drugiego syna z nieprawego łoża. Ale wszak matka zaginęła razem z dzieckiem.
Powieść urywa się w takim miejscu, że nie pozostaje nic, tylko czekać niecierpliwie na drugi tom. Aż do października!

Akcja jest frapująca, ale wcale nie gna na łeb na szyję. Cały urok powieści polega na tym, że możemy nieśpiesznie smakować klimat dawnych lat. Dziewiętnastowieczne koligacje, zajęcia dnia codziennego, pożycie małżeńskie ludzi szlachetnie urodzonych - wszystko to przedstawione w doskonałym tonie, z dużą znajomości psychiki zarówno kobiet jak i mężczyzn. Język jest prosty, ale nie prostacki, oddaje klimat, ale autorka zręcznie uniknęła zbyt dużego nagromadzenia archaizmów, niewielka ich ilość jest wyjaśniona w przypisach.
No i na koniec dla mnie najważniejsze - pochwała małych miasteczek. Pięknie zarysowane stosunki międzyludzkie, wzajemna znajomość, codzienne kontakty z tymi samymi ludźmi, brak tłoku i pośpiechu. Oczywiście jest przedstawiona również inna opinia - chłopak Igi ucieka od marazmu, zaściankowości, duchoty. Ja jednak odebrałam to tak, że każdy dostaje to, czego oczekuje. Łukaszowi było ciasno, więc uciekł. Iga czuje się w domu, na miejscu, kochana - więc zostaje.
Piękna książka. Tylko to zakończenie pozostawia ogromny niedosyt:)

27 komentarze:

  1. Widziałam ostatnio konkurs właśnie z tą książką, ale nie wydawała się zachęcająca. Jednak teraz, po Twojej recenzji, myślę jednak, że warto. :)

    PS.Apropo Twojego komentarza u mnie: Skąd ja to znam. Jak obiektywnie ocenić, którą najpierw powinno się czytać, a które odłożyć na późniejszy czas. I tak “domowe” książki zostają na półkach, ich liczba rośnie, a na pierwszy ogień idą pożyczone i z biblioteki.
    Świetny pomysł na wakacje, polecam tą sagę, bo jest zbliżona do “Czarnych Kamieni”, chociaż troszkę gorsza. Jednak poziomem przewyższa inne.

    OdpowiedzUsuń
  2. A, zapomniałabym. Dostałam dzisiaj IV Część "Czarnych Kamieni" :DD! Ale się cieszę! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto, naprawdę warto, byłam zła, gdy się skończyła, bo jak to tak - nic nie powiedzieć? Ale pomijając to, ona ma wspaniały styl, to się smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego fajnie jest, kiedy dobra powieść ma kontynuacje, bo przedłuża się przyjemność a powieść nie staje w martwym punkcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. O, a ja właśnie mam zamiar to zacząć, jeszcze tylko zdjęcia nie zdążyłam zamienic:)

    OdpowiedzUsuń
  6. We wrześniu wyjdzie V cześć, na początku nowego roku VI. Ogólnie wydane jest 8 części, ale są to już tylko nowele. Rozmawiałam właśnie dzisiaj z panią Barbarą z Initium i szykują jeszcze trochę nowości na lato. Już nie mogę się doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie coś dla mnie, nabrałam ochoty :)

    Odwiedziłam dzisiaj tylko kilka blogów, a i tak moja lista poszukiwanych powiększyła się o 4 czy 5 książek :( Blogi książkowe to złoooo, szczególnie dla tych osób, które są poza Polską i nie mają zbytnio czasu na czytanie :/ Ja już chcę do domu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nawet nie wiedziałam, że będzie tyle kontynuacji. A już tak płakałam, że to koniec. Za bardzo zżyłam się z tą sagą. Oj, za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na tę recenzję, byłam ciekawa Twojej opinii, teraz widzę, że książka warta zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka naprawdę zapowiada się ciekawie, szczególnie po przeczytaniu Twojej recenzji.
    Chyba się, prędzej czy później, skuszę.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Gutowską Adamczyk, czytałyśmy jej ksiażki dla młodzieży, ja je jednak nazywam familijne, bo sa równie ciekawe dla młodzieży, co i dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ksiazka ta czeka u mnie na półce , po pierwszych stronach już mnie wciągnęła i mam dylemat czy już czytać czy czekać na kolejne tomy .

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się ciekawie... jak się pojawi w bibliotece to się może skuszę :)
    Na pewno wcześniej będzie Bishop :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam wszystkim naprawdę mocno, jest to coś wyjątkowego.
    Kasia eire - a jakie książki Gutowskiej konkretnie polecasz jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  15. ja powiem wam szczerze, ze na początku byłam sceptycznie nastawiona do tego tytułu, ale teraz zakochała się w tej książce po uszy, bardzo dobre wrażenie na mnie zrobiła,

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie powieści! Książka jest już moja! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hm, wcielo gdzies moj wczorajszy komentarz... Twoja recenzja brzmi zachecajaco, ale chyba poczekam z poszukiwaniami az wyjdzie nastepna czesc.

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie, zakończenie jest takie, że gdybym miała pod ręką drugi tom, rzuciłabym się na niego od razu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. no wlasnie, a tu miesiace udreki:))

    OdpowiedzUsuń
  20. book-room.blog.onet.pl14 maja 2010 11:57

    Od dłuższego czasu "poluję" na tę książkę. Po raz pierwszy widziałam ją na wystawie w księgarni. Wygląda zachęcająco. Na pewno przeczytam :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    Ps. Jeśli nie masz nic przeciw dodam Cię do swoich linków

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja dopiero co zaczełam czytać. Szczerze na początku trochę męczyły mnie skoki epok, ale później trochę się to unormowało :)Książka zaczyna się rozkręcać i bardzo fajnie się ja czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka jest świetna, miałam bardzo podobne odczucia, a zakończenie tylko zaostrzyło apetyt na dalsze tomy :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A kiedy ma się pojawić kolejna część?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ponoć we wrześniu. Na stronie wydawnictwa jest informacja i na blogu cukiernianym

    OdpowiedzUsuń
  25. A moim zdaniem bardziej niż rodzinne, ta akurat książka jest feministyczna..

    OdpowiedzUsuń

Od 23 marca 2012 wyrzucam komentarze zawierające jakąkolwiek reklamę.
Usuwam też WSZYSTKIE ANONIMOWE komentarze, te pozytywne też.
Zachęcam do klikania w ankietkę pod postem.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy wyraźnie obraźliwych. Bez zbędnych dyskusji.

może przeczytasz i to?

Related Posts with Thumbnails