piątek, 31 grudnia 2010

Ta trzcina żyje - Pearl S. Buck

wydawnictwo: Muza S.A.
tytuł oryginału: The Living Reed
język oryginału: angielski
oprawa miękka
ilość stron: 494
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


To moje pierwsze spotkanie z noblistką Pearl Buck. Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej jej powieści, chociaż niektóre jej dzieła zostały wydane w Polsce bardzo dawno temu. Tytuł "Spowiedź Chinki" obił mi się gdzieś o uszy, to jednak nie czytałam. Dziś "Spowiedź Chinki" została wznowiona przez wydawnictwo Muza pod tytułem "Wiatr ze wschodu, wiatr z zachodu". Musiałam się naszukać, żeby do tego dojść!

Ale do rzeczy - "Ta trzcina żyje" to powieść o rodzinie koreańskiej. A właściwie o losach Korei. Ja odnalazłam dużo wspólnego w historii Korei i Polski - przede wszystkim w walkach o niepodległość, w dążeniach do wolności, szukaniu pomocy u innych państw, dumie narodowej i wielkiej dbałości o wychowywanie najmłodszych w poczuciu tożsamości narodowej. Te cechy mamy wspólne i o tym pisze Buck pokazując to wszystko na przykładzie jednej rodziny - Kim.

środa, 29 grudnia 2010

Wymieniam książki

Postanowiłam napisać na własnym blogu we własne prywatnej sprawie. Schowałam na chwilę wewnętrzny opór. Bo jeśli nie na własnym blogu to gdzie właściwie, prawda?

Otóż wczoraj porobiłam wielkie porządki na swoich wirtualnych półkach i wynikło z tego wielkie wietrzenie zasobów.

Kochani. Te książki chcę wymienić: półka na LC.


A tych bardzo pilnie poszukuję, czyli pragnę mieć. Poszukiwane.



Sprawy nie zamykam. Można do mnie pisać, pytać, podawać własne propozycje. I tak do wyczerpania zapasów.
Obie półki są na bieżąco uzupełniane, więc jeśli komuś się chce je śledzić - zapraszam.

wtorek, 28 grudnia 2010

Alienista - Caleb Carr

wydawnictwo: Rebis 2010
tytuł oryginału: Alienist
język oryginału: angielski
oprawa twarda z obwolutą
ilość stron: 544
ocena ogólna: 5,5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Rewelacja! To jest ten typ kryminałów, który najbardziej lubię. Nie dla zaskakującego zakończenia wcale. Nie dla niesztampowych rozwiązań  i nie dla zaskakujących wydarzeń. Chociaż zaskoczyło mnie w tej książce to i owo, to jednak cenię ją za coś innego.
Powieść jest obrazkiem ukazującym Nowy Jork w 1896 roku. Tak, to można wyczytać w blurbie. Ale pokazuje ten brudny Nowy Jork - z walącymi się czynszówkami dla najbiedniejszych imigrantów, gdzie w ciemnym korytarzu można niechcący nadepnąć na śpiące na podłodze niemowlę zapomniane przez wszystkich.

niedziela, 26 grudnia 2010

Długo i szczęśliwie - Barbara Neil

wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2010
tytuł oryginału: Someone Wonderful
język oryginału: angielski
oprawa miękka
ilość stron: 400
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Książka na samym początku wydała mi się mało wciągająca, sprawiała wrażenie kolejnego czytadła idealizującego sielankowe krajobrazy południa Włoch i peanu na cześć życia na południu Europy, jak te wszystkie inne książki spod znaku "Pod słońcem Toscanii", sugerujące, ze w innych miejscach świata nie da się pięknie żyć. Tylko trzeba koniecznie wyjechać na południe.
Wrażenie takie odniosłam z powodu pierwszej sceny - ciężarna Lily pracuje nieśpiesznie w ogrodzie, przygląda jej się, z obowiązkowym dobrotliwym usmiechem na twarzy, starsza pani, Grace. Czuć w powietrzu spokój, harmonię, a ciąża jest ukoronowaniem długiej drogi przez mękę i nagrodą za wytrwałość. 

Zaczęłam czytać dalej dość zniechęcona, ale postanowiłam, że dam książce szansę, przeczytam przynajmniej 100 stron i jeśli nadal bedę się męczyć, odłożę i już.

Jakież było moje zaskoczenie, gdy zanim się spostrzegłam, machnęłam tych stron 200 i nadal chciałam się dowiedzieć, jak te dwie kobiety - Lily i Grace - dojdą do ładu ze sobą, bo pierwsza scena była jednocześnie przedostatnią sceną książki.

piątek, 24 grudnia 2010

Wyższe sfery - Peter Hedges

wydawnictwo: Bukowy Las 2010
tytuł oryginału: The Heights
język oryginału: angielski
oprawa miękka ze skrzydełkami
ilość stron: 344
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Dziś Wigilia, wiem, że niewielu ludzi tu zajrzy, zresztą, ja zaraz też uciekam.

Ale gdybyście znaleźli chwilkę jutro lub pojutrze, to zajrzyjcie tu - na portalu obliczakultury.pl jest moja recenzja.

Książka bardzo dobra, ja byłam wciągnięta i żyłam życiem tych ludzi.

Więc na moment oderwijcie się od stołów, od telewizorów i gdy już wrócicie z zimowych spacerów w gronie rodzinnym - poczytajcie sobie. Tak dla odmiany;)

Wesołych świąt.

wtorek, 21 grudnia 2010

Mechaniczny anioł - Cassandra Clare

wydawnictwo: MAG 2010
język oryginału: angielski
1 tom cyklu: Piekielne maszyny
oprawa miękka
ilość stron: 528
ocena ogólna: 5,5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Ten cykl został pomyślany jako prequel cyklu Dary Anioła, na który składa się trylogia: Miasto Kości, Miasto Popiołów i Miasto Szkła. Dary anioła bardzo mi się podobały i nie cofnę tego słowa mimo wielu nieprzychylnych opinii, jakie zebrały. Zatem ciekawa byłam, o czym będą Piekielne maszyny.
No i wpadłam, bo ta trylogia wydaje mi się jeszcze lepsza, a to z tego względu, że akcja w niej rozgrywa się w dziewiętnastowiecznym Londynie, a te klimaty bardzo lubię. Co prawda nie ma tu drobiazgowych opisów samego miasta, ale atmosfera pozostaje. Są lokaje, pokojówki, damy i dżentelmeni. A w to wszystko wplecione intrygi z Tessą w roli głównej i przystojnym Willem.

sobota, 18 grudnia 2010

Droga do Raju - Paullina Simons

wydawnictwa: Świat Książki 2010
tytuł oryginału: Road To Paradise
język oryginału: angielski
oprawa miękka
ilość stron: 544
ocena ogólna: 5,5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Shelby otrzymuje na osiemnaste urodziny w prezencie samochód - żółtego mustanga z 1966 roku. Prezent dostaje od kobiety, która ją wychowała, a która nie jest jej matką. Właściwie przez całe zycie Shelby była przekonana, że to była kochanka jej ojca. A matka? No cóż, matka dziewczyny wyjechała do Mendocino15 lat temu i teraz w głowie Shelby zaświtał pomysł, że mogłaby tym samochodem pojechać na jej poszukiwania. To daleko, bo na drugim końcu Stanów. Ze stanu Nowy Jork do Mendocino w stanie Kalifornia - to kawał drogi. Ale Shelby wszystko sobie dokładnie obliczyła - ile kilometrów dziennie musi przejechać, jakimi drogami, gdzie będzie zatrzymywała się na nocleg, nikogo nie będzie zabierała, z nikim rozmawiała, dojedzie na miejsce i poszuka matkę, poczym wróci do domu, do Emmy, która ją wychowała. Dobry plan?

środa, 15 grudnia 2010

Wynik losowania - Pietraszek

No i mamy wybrankę.

Książka pojedzie do kota w butach, mam nadzieję, że zdążymy jeszcze przed świetami, kocie napisz do mnie i podaj namiary na siebie:)
Gratuluję.

wtorek, 14 grudnia 2010

Brak złudzeń - Marcin Pietraszek LOSOWANIE

wydawnictwo: COMM 2010
oprawa miękka
ilość stron: 175
oprawa miękka ze skrzydełkami




UWAGA:
Kto chce tę książkę otrzymać jeszcze przed świętami, to proszę zgłosić swój akces w komentarzu, jak zwykle, czyli zostawiając znak-sygnał czapką, jak tradycja nakazuje.

Warunkiem otrzymania książki jest zobowiązanie się (całkowicie dobrowolne) do napisania własnej opinii o powyższym dziele w terminie do konca grudnia. Tegoż roku. Jeśli nie chce ci się pisać recenzji (opinii), to się nie zgłaszaj, nie ma przymusu:) To tak a propos zarzutów, że my, blogerzy, na siłę czytamy i recenzujemy:) Recenzja może być negatywna też.
Nie trzeba być właścicielem bloga. Można opinię zamieścić gdziekolwiek - w jakimś sklepie intenetowym,  serwisie dla miłośników książek (lubimyczytac.pl, biblionetka.pl, nakanapie.pl, yesbook.pl) - uważam, że już dość wymieniałam. Link do recenzji mile widziany.

Zapraszam do machania czapką. Zgłoszenia przyjmuję do jutra do 20. Wyniki pod wieczór też jutro.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Wciąż o tobie śnię - Fannie Flagg

wydawnictwo: Nowa Proza 2010
tytuł oryginału: I still dream about you
język oryginału: angielski
oprawa miękka
ilość stron: 368
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 6/6


Książka dość niezwykła, ale jak się zaczyna czytać z tak pozytywnym nastawieniem, to wszystko się człowiekowi spodoba. Fannie Flagg jest już tak znana i lubiana, że do przeczytania jej kolejnej książki zapewne nie trzeba nikogo zachęcać. Jest pisarką nierówną, ale akurat ta powieść bardzo mi się spodobała.
Otóż była Miss Alabamy postanawia zakończyć swój beznadziejny żywot. Tak, właściwie to nie ma po co żyć. Co z tego, że jest piękna? Co z tego, że wszyscy mężczyźni się za nią oglądają?

piątek, 10 grudnia 2010

Dziedzictwo - Melissa de la Cruz

wydawnictwo: Jaguar 2010
tytuł oryginału: The Van Alen Legacy
język oryginału: angielski
4 tom cyklu Błękitnokrwiści
oprawa miękka ze skrzydełkami
ocena ogólna: 4,5/6
ocena wciągnięcia: 5/6

To już czwarte spotkanie z bohaterami nowojorskiej śmietanki i miałam wrażenie, że ma być to tom ostatni, ale nie. Kończy sie tak, że jestem przekonana na 100%, że będzie więcej. 

Jak mam przedstawić pokrótce treść, żeby nie zdradzić zbyt wiele elementów fabuły nawet tym, którzy dopiero chcą czytać pierwszy tom cyklu? Spróbujmy: Shuyler, młodziutka dziewczyna, dowiaduje się, że jest wampirem i ma przejść inicjację. Poznaje stopniowo coraz więcej szczegółów dotyczących przeszłości swojej i swoich najbliższych. Poznaje chłopaka, który w pierwszej chwili robi wrażenie niesympatycznego, ale potem - wiadomo. Ten chłopak niestety jest zajęty. A jego wybranka jest bardzo antypatyczna. To tak w ogólnym zarysie.

Dziś był u mnie Mikołaj.

Wcale nie miał czerwonego kubraka ani czapki. Miał granatową kurtkę, czapkę zwykłą na uszy, bo strasznie sypał śnieg. Właściwie nie przestał sypać do teraz i chyba niedługo przyjdzie nam się poruszać po mieście w nartach biegówkach, tak bedzie najwygodniej. A Mikołaj dziś przybrał postać pana listonosza.
Ale do rzeczy.
Dostaję książek dużo. Rodzina już przestała zwracać uwagę na awiza, bo wiadomo, że to do mnie. Na pewno jakaś książka. Albo książki. Ja też się przyzwyczaiłam, co nie znaczy, że się nie cieszę. Gdy wracam z pracy i zastaję pustą skrzynkę, to czuję rozczarowanie - to dopiero nałóg, co? Cieszę się z każdej książki, która do mnie dotrze.

Dlaczego zatem dziś postanowiłam pokazać to, co przyszło? Przecież stosików nie kultywuję, zdjęcia robię rzadko.

Zobaczcie sami, jak się napracowała Sabinka i jaką inwencją się wykazała. Od razu powiem, że mnie by do głowy nie przyszło tak ślicznie opakować prezent wysyłany bądź co bądź obcej osobie. A jej przyszło. I się chciało. I się wzruszyłam.

środa, 8 grudnia 2010

Partytura śmierci - Jan Seghers

wydawnictwo: Czarne 2010
tytuł oryginału: Partitur des Todes
język oryginału: niemiecki
3 tom cyklu Robert Marthaler
oprawa miękka
ilość stron: 432
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 6/6

Czytając książkę "Zbyt piękna dziewczyna" i potem "Panna młoda w śniegu" tegoż autora, przeczuwałam, że każda kolejna jego pozycja będzie coraz lepsza. I tak jest rzeczywiście. Przy poprzednich tomach pisałam, że Marthaler, wcale nie jest jakimś super bohaterem, wcale nie jest wyjątkowo błyskotliwy, ani tym bardziej wysportowany. To otyły gliniarz w średnim wieku, skrupulatny i drobiazgowy, który nie panuje nad emocjami, nie lubi prasy i zawsze źle wypada przed kamerami, jego komentarze przynoszą więcej szkody niż pożytku i właściwie powinien mieć zakaz kontaktów z prasą i telewizją.
Skąd zatem moja sympatia dla bohatera?

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Pismo Leonarda - Dina Rubina

wydawnictwo: MUZA S.A. 2010
tytuł oryginału: Почерк Леонардо
język oryginału: rosyjski
oprawa miękka
ilość stron: 464
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 4/6


Niezbadane są ścieżki myśli ludzkiej. Jakim cudem wbiłam sobie do głowy, że to będzie kryminał, nie wiem. Ale wbiłam. I potem czytając, zastanawiałam się, gdzie tu intryga? Owszem, główna bohaterka przepada bez wieści i wszyscy starają się ją znaleźć, ale przecież nie to jest istotą fabuły.
Kompozycja powieści jest bardzo ciekawa i właściwie od tego powinnam zacząć. Mamy tu trzech narratorów, ja na upartego, znalazłabym też i czwartego, ale ręki sobie za to nie dam uciąć.

sobota, 4 grudnia 2010

Tak jak Enga

Ja też wpisałam się na blogbox (banerek w zakładkach po prawej) i też proszę o klik, o tutaj:
pomocy!!!

czwartek, 2 grudnia 2010

Gdzie indziej - Gabrielle Zevin

wydawnictwo: Initium 2010
tytuł oryginału: Elsewhere
język oryginału: angielski
oprawa miękka
ilość stron: 245
ocena ogólna: 5/6
ocena wciągnięcia: 6/6

Przyznam na wstępie, że sięgałam po tę książkę z pewną taką nieśmiałością, nie byłam przekonana, ze ona mi się na pewno spodoba. Ale co recenzja, publikowana na którymś z blogów, tym bardziej chciałam ją przeczytać i przekonać się, czy rzeczywiście ta książka jest taka niezwykła.
No i przekonałam się, że jednak książka naprawdę wymyka się wszelkim kanonom.

środa, 1 grudnia 2010

Darmowa dostawa!

Może jeszcze nie wszyscy wiedzą, że dziś trwa akcja pod hasłem "darmowa dostawa". Czyli wszystkie towary zamówione dziś ze sklepu, który do akcji przystąpił, zostają wysłane na koszt sprzedawcy:)

Ja już kupiłam sobie zestaw Marklund w Selkarze - najtaniej było właśnie u nich, obeszłam wiele sklepów i przekonałam się, że tam najtaniej:)


UWAGA - to jest reklama!
Bo reklama dźwignią handlu;)

Dom tysiąca nocy - Maja Wolny

wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2010
język oryginału: polski
oprawa miękka
ilość stron: 200
ocena ogólna: 4/6
ocena wciągnięcia: 3/6




To nie jest książka do pochłaniania w jeden wieczór. To jest książka do wolnego czytania, do delektowania się i do rozważania. Prawie wcale nie ma w niej akcji, jest za to dużo retrospekcji i chyba na tym zasadza się istota fabuły. 
Pięćdziesięcioletnia Malwina wyjeżdża z kraju do Włoch, żeby tam pracować jako opiekunka starszej kobiety. Obserwujemy ją jak jedzie i wspomina własne zycie, chociaż sama nie jest jeszcze przecież stara. Wspomnienia Malwiny nie są uporządkowane i to dodaje im uroku.

Ankieta - wyniki

Najwięcej głosów w listopadzie zebrała książka "Dom duchów" Allende. Nie dziwię się, wg mnie była najlepsza z czytanych przeze mnie w październiku.

Zaraz za nią uplasował się "Król z żelaza" Druona.

A na trzecim "Lilith" Olgi Rudnickiej.

Jestem nieco zdziwiona tak niskim wynikiem uzyskanym przez Cornwella (Nieprzyjaciel Boga) - wg mnie tojedna z lepszych książek.
Zapraszam do zabawy w tym miesiącu.
Nie będę już wpisywała procentów ani ilości głosów, bo chyba nie ma to znaczenia, prawda? A czas pochłania.

może przeczytasz i to?

Related Posts with Thumbnails