środa, 21 grudnia 2011

Crimen - Józef Hen

wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica 2011
język oryginału: polski
oprawa twarda
liczba stron: 468


Gdy zobaczyłam tę książkę w księgarskich zapowiedziach, bardzo zapragnęłam ją przeczytać. Doszukałam się informacji, że powieść została napisana w 1975 roku, ale wznowienie Eriki jest dużo ładniejsze. 
Potem okazało się, że Crimen BYĆ MOŻE znajdzie się w kuferku. Czekałam w napięciu, nawet groziłam ZWL, że wydrę mu jego egzemplarz, jeśli dostał to, co miało pójść do kuferka. Jednakowoż z ulgą odnalazłam tę książkę w kuferku. Nie musiałam już nic wydzierać. Teraz mogę się przyznać, że nie wiedziałabym, od czego zacząć to wydzieranie. Ale mniejsza o to. 

Delektowałam się świadomością posiadania książki prawie miesiąc. Oglądałam, głaskałam, kartkowałam, cieszyłam się myślą, że będę ją czytać. W końcu nie wytrzymałam, sięgnęłam po nią w celu przeczytania, a nie tylko głaskania (a wydanie przepiękne).



Rzuciłam się jak szczerbaty na suchary, uczciwszy uszy co wrażliwszych. Czytam. Delektuję się. Po dwóch godzinach dostrzegam niepokojące objawy, a są to - odpływające na manowce myśli, coraz większe zainteresowanie głupawym programem w TV, co to akurat ktoś włączył, ziewanie połączone z łzawieniem oczu. Hola, myślę sobie, miało być porywająco! Przecież to "Opowieść sensacyjna z XVII wieku"! Ja lubię książki historyczne, a już zwłaszcza sensacyjno-kryminalne, a ta taka właśnie jest! Byłam oburzona własną postawą. No jak ja mogę tak się zachowywać nad upragnioną książką?!

Zagryzłam zęby, przetrzymałam trudny początek i potem poszło! Bo to jest, moi wytrwali zaglądacze na ten blog, książka, w którą trzeba się wgryźć. Nie służą jej głupawe programy w TV w tle, ani tym bardziej jakieś problemy podskórne gdzieś tam na dnie czaszki. 
Książka napisana piękną staropolszczyzną, co utrudnia czytanie na początku, potem człowiek już leci. Jak się nauczy tej staropolszczyzny - słownictwa, składni, logiki wywodów. I jest tam wszystko to, co obiecuje blurb - morderstwo i prywatne śledztwo, zdrada i fałszywi świadkowie. Jest też miłość i odrzucenie, jest kilka scen walk na białą broń, są zbójcy i arianie. Wszystko, co piękne w powieściach historycznych. Końcówkę już pochłonęłam w napięciu. 

Muszę tu jeszcze napomknąć o czymś, co mnie zaskoczyło. Otóż na samym początku natknęłam się na nazwisko Jacka Dydyńskiego, stolnika sanockiego, a przecież znam go już z opowiadań Jacka Komudy. Okazało się, że jest to postać historyczna, lubiana przez pisarzy i filmowców. A zatem nauczyłam się czegoś nowego - poczytałam sobie o Jacku nad Jackami w Internecie, i chociaż jest to postać epizodyczna w tym utworze, to jednak warto wiedzieć o nim coś więcej.

Ten powód to kolejna zaleta powieści - zmusiła mnie do poszukiwań. Książka godna polecenia. Zwłaszcza ludzie lubiący historię powinni być zadowoleni z pięknego obrazu epoki.

P.S. Powieść wrzucam do wyzwania Rosja w literaturze, ponieważ główny bohater, Tomasz Błudnicki, oblegał Moskwę, służył Marynie Mniszchównie, małżonce Samozwańca. Akcja powieści rozpoczyna się w momencie jego powrotu z tej wojny.

10 komentarze:

  1. Piękna twarda okładka stanowi preludium do samej historii :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Czytam akurat i stwierdzam, że wgryźć się trzeba i to mocno. Jestem na ok 140 stronie i teraz dopiero zaczęło mi sie ja czytać z przyjemnością. Wcześniej bardziej przypominało to spacer boso po szkle:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Uwielbiam takie książki - i nie mam tu na myśli tylko historycznej fabuły - akurat chodzi mi o pozycje, którym trzeba poświęcić każdy trybik w mózgownicy, by naprawdę zrozumieć. Ja tak miałam przy Pożegnaniu Jesieni - Witkacego. Gdy tylko moje myśli na chwilę gdzieś pogalopowały - z marszu nie wiedziałam, o co chodzi w lekturze. Ale gdy tylko poświęciłam wszystkie myśli, problem przestawał istnieć. Takie lektury są piękne poprzez dosłowne zjadanie czytelnika. Crimen z chęcią bym przeczytała, sama zastanawiałam się nad tą książką, jak wybierałam egz. recenzenckie od Erici. Ostatecznie się nie zdecydowałam, a po Twojej recenzji czuję, iż powinnam żałować...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Znaczy dziś zdejmę resztę zasieków sprzed domu, chyba że Cornwell nie dotarł i jednak muszę utrzymać wzmożoną czujność:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. A czytałaś może opowiadania "Przeciw diabłom i infamisom"? Napisana nieco bardziej młodzieżowo, ale też dobra i można się trochę o historii dowiedzieć. Również o tej opisywanej przez Komudę, zresztą całkiem udanie. ;) Natomiast serial na podstawie opowiadań może uśpić najwytrwalszego oglądacza, mimo przystojnych aktorów. ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Nie przepadam za historycznymi książkami,tak więc sobie odpuszczę;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. podsłuch - o tym właśnie pisałam - należy się wgryźć...

    dwojra - no właśnie - ja, gdybym brała książki do recenzji, Crimena na pewno bym nie pominęła:) Bo to jest właśnie taka książka.

    ZWL - chyba nie sądzisz, że pominęłabym milczeniem otrzymanie Cornwella? Mówiłam już wcześniej - obiecanki-cacanki, ale to nic, upoluję sobie na allegro, kiedyś. Jeśli natomiast się mylę i jednak ten Cornwell do mnie dotrze, to odszczekam głośno w odrębnej notce. Piszę to śmiało, bo nie sądzę, żebym była do tego zmuszona;) Zasieki śmiało zdejmuj, bo dla kilkunastu złotych nie polecę tak daleko.

    Nutinka - nie czytałam. A co do filmu, to ja nie lubię oglądać ekranizacji, tak mam od dawna. Nie lubię, jak mi reżyser moje wyobrażenia psuje.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Chwilowo na zasiekach powiesiłem bombki i łańcuchy, więc zdemontuję po świętach:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Kalio
    Melduję, że jestem kolejne 100 stron dalej i wgryzłem się sprawnie:) Ma sobie ta książka coś:)

    ZWL
    bąbki i łańcuchy tylko? Bez lampek?! ble....

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Pablo: a jakby kolce przebiły izolację i wróg podczas ataku by mi się usmażył na zasiekach? Nieładnie by było, taki zwęglony zewłok w same święta przed domem:P Lepiej bez lampek:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Przypominam: usuwane są WSZYSTKIE ANONIMOWE komentarze, te pozytywne też.
Zachęcam do klikania w ankietkę pod postem.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy wyraźnie obraźliwych. Bez zbędnych dyskusji.

może przeczytasz i to?

Related Posts with Thumbnails