tytuł oryginału: The Golden Mean
język oryginału: angielski
oprawa miękka
liczba stron: 344
Czasy Aleksandra Wielkiego, czyli jedna z moich ulubionych epok historycznych - Starożytność. Lubię ją zaraz po Średniowieczu, zatem z wielką ochotą zaczęłam czytać tę książkę.
Głównym bohaterem powieści jest Arystoteles, a książka obejmuje czasy młodości Aleksandra, gdy jego nauczycielem został wielki uczony na wezwanie Filipa, ojca księcia. Arystoteles znał Filipa jeszcze z czasów, gdy ojciec uczonego był medykiem ojca Filipa, Amyntasa III. Zatem Filip życzył sobie, żeby po starej zanajomości Arystoteles uczył jego syna, Aleksandra. Jakim młodzieńcem był Aleksander? Dziwnym i niezwykłym, ale nie będę tu zdradzać szczegółów.
Poznajemy też Antypatra, generała wojsk królewskich, Olimpias - matkę Aleksandra, Pythias - żonę Arystotelesa. W ogóle obracamy się w wielkim świecie. Można zobaczyć różnice między mentalnością Ateńczyków - w Akademii Platona pobierał nauki Arystoteles, a Macedończyków. Tu, w Pelli, Arystotelesa uderzył przede wszystkim brak niewolników, co według niego kłóciło się z naturalnym porządkiem rzeczy.
Czytałam książkę z ogromną ciekawością, bo lubię umieszczanie akcji w czasach nam odległych. Fascynuje mnie inna mentalność, odmienne postrzeganie świata, a tu miałam do czynienia z egzotyką myślenia starożytnych - teorie dotyczące wszechświata, organizmu człowieka, jego funkcjonowania - coś niesamowitego, że gatunek ludzki przetrwał tę cała "wiedzę medyczną". Sposoby opatrywania rannych po bitwie i leczenie chorych mimo ogromnej wiedzy Arystotelesa wciąż były mocno niedoskonałe. Dlatego książka mi się podobała. Nie było to może arcydzieło rzucające na kolana, ale całkiem dobra literatura.

Z miłą chęcią się z nią zapoznam, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam z nią styczności ;] Niezła recenzja ;]
OdpowiedzUsuńO, chciałabym ją przeczytać, też lubię te czasy i jestem ich ciekawa. A Aleksandra znam właściwie niewiele więcej, niż znałam w szkole ;)
OdpowiedzUsuńA na dodatek podoba mi się okładka :P
Starożytność to także moja ulubiona epoka. O Aleksandrze mam trzy trylogie, dwie nieczytane jeszcze, a jedną do odświeżenia. Muszę i ten "Złoty środek" sobie zanotować na przyszłość. :)
OdpowiedzUsuńNa pierwszy rzut oka widzę,że tematyka zdecydowanie nie dla mnie,więc sobie odpuszczę.
OdpowiedzUsuń