sobota, 31 grudnia 2011

Złoty środek - Annabel Lyon

Wydawnictwo: Bellona 2011
tytuł oryginału: The Golden Mean
język oryginału: angielski
oprawa miękka
liczba stron: 344


Czasy Aleksandra Wielkiego, czyli jedna z moich ulubionych epok historycznych - Starożytność. Lubię ją zaraz po Średniowieczu, zatem z wielką ochotą zaczęłam czytać tę książkę.
Głównym bohaterem powieści jest Arystoteles, a książka obejmuje czasy młodości Aleksandra, gdy jego nauczycielem został wielki uczony na wezwanie Filipa, ojca księcia. Arystoteles znał Filipa jeszcze z czasów, gdy ojciec uczonego był medykiem ojca Filipa, Amyntasa III. Zatem Filip życzył sobie, żeby po starej zanajomości Arystoteles uczył jego syna, Aleksandra. Jakim młodzieńcem był Aleksander? Dziwnym i niezwykłym, ale nie będę tu zdradzać szczegółów.

piątek, 30 grudnia 2011

Marta - Antonina Kostrzewa

wydawnictwo: Self Publishing 2011
format: epub
wielkość: 865 kb

Dziś zobaczyłam na grupie FB "porozmawiajmy o ebookach" ogłoszenie Anny Klejzerowicz. Weszłam, zobaczyłam, że utwór tani, a nazwisko autorki nie było mi całkiem obce - gdzieś już je widziałam, gdzieś coś mi przemknęło - pomyślałam, że nie jest debiutantką, to wezmę. 1,99 zł nie jest to wydadetk wielki, ryzyko zatem praktycznie żadne, nawet jeśli mi się nie spodoba, a idea wspierania autorów wydających ebooki szczytna, co mi tam - kupiłam.

Pomysł na historię miłości studenckiej z nieprzewidywalną pointą - za treść piątka. Co prawda był taki moment, który wywołał uśmiech na mojej twarzy, gdy przeczytałam, że chłopak i dziewczyna wypili w jakimś pubie po cztery piwa. Ot tak, w czwartek, jutro zajęcia, co to jest! Eh, inny świat. Ja naprawdę się starzeję. Gdy ja studiowałam, alkohol był, owszem, studenci nie byli święci, ale w powszedni dzień? Cztery piwa?! Matko! No nic, ja się może zwyczajnie nie znam i niedzisiejsza jestem. Czyli powtarzam - jeśli ktoś lubi opowiadania, to nie jest złe. Daje do myślenia. Zwraca uwagę na samotnych, nieśmiałych, niedopasowanych ludzi zagubionych wśród hałaśliwej, roześmianej młodzieży.

czwartek, 29 grudnia 2011

Bitwa pod Corrinem - B. Herbert, K.J. Anderson

wydawnictwo: Rebis 2009
tytuł oryginału: Dune: The Battle Of Corrin
język oryginału: angielski
3 tom cyklu Legendy Diuny
oprawa twarda z obwolutą
liczba stron: 734



Uwaga - ta notka ma służyć uporządkowaniu mojej wiedzy na temat cyklu, czyli znowu będę zdradzała szczegóły fabuły. To, co zaznaczone kolorem, można opuścić. Nie będę rozpisywać się na temat wrażeń i oceniać cyklu. Kogo zauroczyła Diuna, ten sięgnie po Legendy. Kto się nie interesuje cyklem, ten spokojnie może zamknąć tę stronę.

wtorek, 27 grudnia 2011

O blogosferze, spostrzeżeniach i jednym postanowieniu.

No i mam pięć lat. Znaczy mój blog ma pięć lat. Nie, nie będzie żadnego szampana ani zdjęć fajerwerków.
Bo otóż doszłam do mało budujących wniosków.
A wszystko dzięki temu, że zaczęłam kopiować i przenosić tu swoje notki z onetu, gdzie prowadziłam blog dwa i pół roku (od 27 grudnia 2006 do 24 lipca 2009).
A zatem jakież to mało budujące spostrzeżenia przy okazji poczyniłam?

niedziela, 25 grudnia 2011

Wielki diament - Joanna Chmielewska (słuchowisko)






Zwykle odżegnywałam się od audiobooków i wszelkich książek słuchanych. I oto jak życie weryfikuje nasze przekonania. Nie chciałam słuchać, mówiłam, że się rozpraszam, że nie umiem się skupić itp. 
Moja dyskopatia wymaga ode mnie większej aktywności ruchowej. Tak, już nie mogę całymi dniami tylko siedzieć i czytać, ewentualnie patrzeć w monitor komputera. Muszę się ruszać. Wybrałam najbardziej dla mnie optymalny sposób - będę maszerować, bo wtedy mogę słuchać książek audio. Postanowiłam wypróbować ten sposób w czasie przygotowań do kolacji wigilijnej. Wczoraj w kuchni wysłuchałam całego słuchowiska mojej ukochanej Joanny Chmielewskiej. 
Okazuje się, że jak człowiek musi, to może wszystko. Czyli skupiłam się i wiedziałam, w czym rzecz, gdy słuchałam.

środa, 21 grudnia 2011

Crimen - Józef Hen

wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica 2011
język oryginału: polski
oprawa twarda
liczba stron: 468


Gdy zobaczyłam tę książkę w księgarskich zapowiedziach, bardzo zapragnęłam ją przeczytać. Doszukałam się informacji, że powieść została napisana w 1975 roku, ale wznowienie Eriki jest dużo ładniejsze. 
Potem okazało się, że Crimen BYĆ MOŻE znajdzie się w kuferku. Czekałam w napięciu, nawet groziłam ZWL, że wydrę mu jego egzemplarz, jeśli dostał to, co miało pójść do kuferka. Jednakowoż z ulgą odnalazłam tę książkę w kuferku. Nie musiałam już nic wydzierać. Teraz mogę się przyznać, że nie wiedziałabym, od czego zacząć to wydzieranie. Ale mniejsza o to. 

Delektowałam się świadomością posiadania książki prawie miesiąc. Oglądałam, głaskałam, kartkowałam, cieszyłam się myślą, że będę ją czytać. W końcu nie wytrzymałam, sięgnęłam po nią w celu przeczytania, a nie tylko głaskania (a wydanie przepiękne).

sobota, 17 grudnia 2011

Krucjata przeciw maszynom - B. Herbert, K.J. Anderson

wydawnictwo: Rebis 2008
tytuł oryginału: Dune: The Machine Crusade
2 tom cyklu Legendy Diuny
seria tematyczna: Diuna
oprawa twarda z obwolutą
liczba stron: 832


 Książkę pochłonęłam. Ja nie wiem, jak można nie lubić takich sag, cykli, opowieści, jak zwał tak zwał. Jest tam bardzo dużo akcji, dziwnych zapętlających się losów ludzkich, ale też bardzo dużo takich ogólnych prawd, które ja uwielbiam. Na przykład ci kogitorzy, którzy dla potrzeb rozmyślań i kontemplacji postanowili odciąć się od przyziemnych spraw, odizolowali się od życia i tylko myśleli. I co im z tego przyszło? No nic, kto ciekawy, ten niech czyta książkę, a nie mnie.

wtorek, 13 grudnia 2011

Porwanie - Joanna Chmielewska

wydawnictwo: Klin 2009
język oryginału: polski
oprawa miękka
liczba stron: 361


Obiecałam sobie nie tak dawno, że na jakiś czas odsapnę od polskich autorów, ale pani Chmielewska jest wyjątkiem. Z dwóch powodów nie podejrzewam jej o codzienne przeczesywanie Internetu w poszukiwaniu najmniejszych wzmianek na temat jej twórczości. Po pierwsze znana jest awersja autorki do Internetu i ogólnie pojętej komputeryzacji, a po drugie - osoba o takich osiągnięciach już chyba jest ponad to? Co jej tam zrobią jacyś blogerzy na swoich blogach, prawda? Więc mając nadzieję, że nie zostanę zaatakowana, a jeśli nawet, to trudno, piszę, co następuje:

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Dżihad Butleriański - B. Herbert, K.J. Anderson

wydawnictwo: Rebis 2008
tytuł oryginału: Dune: The Butlerian Jihad
1 tom cyklu Legendy Diuny
seria wydawnicza: Diuna
oprawa twarda
liczba stron: 696


Jak nazwa cyklu wskazuje, jest to sam początek historii, chociaż już w prologu powiedziano, że żadna historia nie ma swojego początku, zawsze można cofnąć się jeszcze bardziej. Ale mimo wszystko uznajmy, że jest to prahistoria Diuny. Początki rodów, geneza światów w takiej postaci, w jakiej poznajemy je w Diunie.

piątek, 9 grudnia 2011

Diuna - Frank Herbert

wydawnictwo: Rebis 2007
1 tom cyklu Kroniki Diuny
seria tematyczna Diuna
oprawa twarda z obwolutą
liczba stron: 670

Klasyka fantastyki, któż o niej nie słyszał? Książka pochłonęła mnie całkowicie i bez reszty. Piękna opowieść, której akcja dzieje się na tytułowej planecie Diuna. Planeta ta charakteryzuje się tym, ze jest całkowitą pustynią, przynajmniej tak uważa Imperator, ale ja coś czuję po kościach, że to nie będzie do końca tak.  Książę Leto Atryda wraz ze swoją konkubiną, ukochaną Jessiką, i synem Paulem, udają się na Diunę na rozkaz Imperatora. 

poniedziałek, 5 grudnia 2011

To - Stephen King (i trochę prywaty)


wydawnictwo: Albatros Kuryłowicz 2009
tytuł oryginału: It
oprawa miękka
liczba stron: 1104

W małym miasteczku giną dzieci. Nie umierają, nie zostają mordowane, ale zjadane - ich ciała są najczęściej uszkodzone, jakby coś je zjadało. Dziwne jest to, że nikt nie uruchamia dochodzeniowej lawiny - nie ma śledztwa, funkcjonariuszy FBI, nie ma tabunów dziennikarzy - nic, cisza. Grupka dzieciaków frajerów w przypadkowy sposób w pewne wakacje zżywa się ze sobą, zaczyna się ich niezwykła przyjaźń: jąkała, grubas, hipochondryk, Żyd, Murzyn, okularnik, dziewczynka bita przez ojca. Spędzają razem czas jednocześnie próbując uniknąć trzech szkolnych dręczycieli, którzy chcą im koniecznie "dołożyć". Za co? A czy potrzebny jest powód, żeby wyżyć się na słabszym?

może przeczytasz i to?

Related Posts with Thumbnails