sobota, 28 stycznia 2012

Samotność władcy (Ród Harkonnenów)


wydawnictwo: Zysk i S-ka 2003
tytuł oryginału: Dune: House Harkonnen
język oryginału: angielski
2 tom cyklu Preludium do Diuny
seria tematyczna: Diuna
liczba stron: 541

Kolejny tom z serii Diuna za mną. Robi się coraz ciekawiej. Dowiadujemy się o wydarzeniach, które doprowadziły do stanu, w jakim zastajemy głównych bohaterów w samej Diunie.
Książę Leto Atryda staje przed makabrycznym wyborem, którego dokonać nie pomoże mu nikt. Ale to dopiero pod koniec książki. Jego dylemat był straszny, ale autorzy potraktowali go troszkę zbyt powierzchownie, ja lubię, gdy bohater bije się z myślami i roztrząsa wszelkie konsekwencje. Tu było tylko tyle, że od razu wiedziałam, jaką decyzję podejmie.


Wcześniej mamy dość nudnawe szkolenie Duncana Idaho w Szkole Ginazu; niezbyt porywające opisy pracy Kynesa nad wprowadzeniem zieleni na Arrakis.
Całość ratuje opis życia prywatnego Leta z Kaileią, która bardzo chciała ślubu, a wiadomo przecież, że dla Atrydów małżeństwo to krok czysto polityczny, niemający nic wspólnego z miłością. Tu dochodziło do spięć i nieporozumień. Co oczywiście podkręcało emocje i podnosiło jakość czytania.
Drugi tom cyklu był nie tak fascynujący jak pierwszy, ale ja wciąż jestem zadowolona z rozpoczęcia czytania całej serii. To historia wielu rodów, których polityka nie jest pokojowa, to historia gnuśnego Imperatora, który zamiast polityką, zajmuje się przyjemnościami. Świetne postaci kobiece - zakon Bene Gesserit realizuje własny plan w myśl zasady - ciszej będziesz, dalej zajedziesz.
Dla wtajemniczonych - otyłość Vladimira Harkonnena wywołuje tylko uśmiech, bo oczywiście sam jest sobie winien. I nie ma to nic wspólnego z obżarstwem.


Powieść wciągnęła mnie w swój świat, ich bohaterów traktuję jak starych znajomych. Już niedługo sięgnę po "Ród Korrinów".

11 komentarze:

  1. Mam zamiar sięgnąć po tę serię, a przeczytane recenzje mnie w tym utwierdzają :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Uwielbiam cały cykl Diuny , pamiętam jak w pewne zimowe wieczory " połykałam " jeden tom za drugim .I choć końcowe tomy cyklu odbiegają bardzo od początkowych,tak się zżyłam z bohaterami ze mi ich później bardzo brakowało. Szkoda że autor nie zdążył dokończyć tej serii.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Dalia - przeczytałaś całość? Z tymi najnowszymi też? Pytam, bo nie bardzo wiem, w którym miejscu chronologicznie umieścić "Paula z Diuny". Staram się czytać cykl wg chronologii wydarzeń, a nie wg powstawania tomów. Może Ty wiesz, jak to leci?

      Usuń na zawsze
    2. Oryginalną sagę Franka Herberta uzupełniają nowe tomy : "Paul z Diuny" który wypełnia lukę pomiędzy "Diuną" a "Mesjaszem Diuny" oraz "Wichry Diuny" jako kontynuacja zdarzeń z "Mesjasza Diuny"
      Przyznam że czytałam jedynie całą oryginalną sagę oraz Preludium do Diuny. Jeszcze nie wiem czy sięgnę po te dopisane, byłoby to teraz nieco chaotyczne tak skakać po różnych okresach Diuny :)
      Z Twojego punktu widzenia, gdy masz okazję wszystko czytać chronologicznie wygląda to całkiem inaczej :) Trochę Ci tego zazdroszczę :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń na zawsze
    3. Dziękuję! Brakowało mi tego, naprawdę. Gdzieś przeczytałam, że Paul ma iść po Preludium czyli przed Diuną, że to niby jego dzieciństwo. Przypominam, że przede mną jeszcze Ród Korrinów, więc nie wiem, czy tam nie będzie dzieciństwa Paula.
      Gdzie indziej znowu wyczytałam, że Wichry to drugi tom jakiegoś takiego cyklu między Preludium a Kronikami.
      Twoja odpowiedź ratuje chyba moje poczucie rzeczywistości;)

      Usuń na zawsze
    4. Fakt - Można się nieźle pogubić :)
      Pozdrawiam

      Usuń na zawsze
  3. Uwielbiam ten cykl, zaczytywałem się kiedyś godzinami. Niektóre rzeczy się nie starzeją....i dobrze!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Nałogowcu - skieruję do Ciebie również pytanie, które zadałam Dalii - to wyżej. Co dwie głowy, to nie jedna. Może w końcu ktoś pomoże mi uporządkować całość...

      Usuń na zawsze
  4. Chętnie bym przeczytała, z uwagi na samo uniwersum. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. O tak - to jest wspaniałe. Sama Diuna skojarzyła mi się z gwiezdnymi wojnami, ale w Diunie jest bardziej rozbudowana galeria postaci i wzajemne zależności. Nie ma podziału na biało-czarne charaktery. Diuna jest lepsza.

      Usuń na zawsze

Przypominam: usuwane są WSZYSTKIE ANONIMOWE komentarze, te pozytywne też.
Zachęcam do klikania w ankietkę pod postem.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy wyraźnie obraźliwych. Bez zbędnych dyskusji.

może przeczytasz i to?

Related Posts with Thumbnails