środa, 22 lutego 2012

Ród Korrinów - B. Herbert, K.J. Anderson

wydawnictwo: Zysk i S-ka 2003
tytuł oryginału: House Corrino
język oryginału: angielski
oprawa miękka
liczba stron: 468


Z noty wydawcy:
Rozpoczyna się wojna, która zadecyduje o losie trzech rodów, a jej stawką jest nie jedna czy dwie planety, lecz cały wszechświat. Z cesarskiej planety Kaitain Cesarz Padyszach Szaddam IV bez litości atakuje wszystkie planety, które nie podporządkowują się jego władzy. Jest przekonany, że już niebawem tylko on będzie dysponował syntetyczną przyprawą, co umocni jego absolutną władzę. Na Diunie Liet-Kynes, który pozyskał sobie zaufanie Wolan, kieruje atakami na ciemiężących planetę Harkonnenów. Żyjący na Kaladanie książę-banita Rhombur Vernius jest wreszcie gotowy stanąć do walki o wyzwolenie swej planety spod okupacji Tleilaxan. Wszelako główne starcie, to które zmieni przyszłość świata, rozegra się między dwiema centralnymi postaciami: Letem Atrydą z Kaladanu i Vladimirem Harkonnenem z Giedi Primy.
Brian Herbert i Kevin J. Anderson stworzyli arcydzieło. Pasjonująca opowieść, którą rozpoczął światowy bestseller Ród Atrydów, a rozwijał Ród Harkonnenów, teraz prowadzi nas na próg Diuny, książki uhonorowanej nagrodami Hugo i Nebula, a stanowiącej największy w dziejach bestseller literatury fantastycznonaukowej, osiągając nakład piętnastu milionów egzemplarzy.

 Można wywnioskować po czasie, jaki książka mi zajęła w czytaniu (10 dni!), że nie była to lektura wciągająca i pochłaniająca. Mogłabym się tu tłumaczyć nawałem zajęć, bo rzeczywiście miałam ich niemało, mogłabym wymyślać, że w tym czasie nawiedziła mnie choroba własna tudzież najbliższych, że jakiś inny kataklizm był, ale nie będę. Się tłumaczyć. Gdyby książka mnie wciągnęła, czytałabym po nocach. A nie czytałam.
Tym niemniej jestem zadowolona, że ją przeczytałam, bo wydarzyło się w tym tomie wiele ciekawych rzeczy, które tłumaczą stan akcji z Diuny.
Przypomnę tylko, że jest to 6 tom serii, jeśli chodzi o chronologię wydarzeń, a trzeci tom Preludium do Diuny, czyli ostatni z tzw. apokryfów - słowo przytoczone w którejś z dyskusji przez Zacofanego w Lekturze i przylgnęło w mej pamięci właśnie do tego cyklu.
Dlaczego zatem książka mi się ślimaczyła? Bo wiedziałam, co będzie i w sumie byłam tylko ciekawa, jak dojdzie do niektórych wydarzeń. Na przykład, dlaczego Bene Gesserit były zaskoczone, że to właśnie Paul jest Kwisatz Haderach. Teraz wiem. Albo - dlaczego Szaddam jest wdowcem albo dlaczego jego najstarsza córka Irulana jest właśnie taka - wyciszona, zrównoważona i bardzo bardzo mądra. Z tym większą ciekawością sięgnę teraz po Paula z Diuny, bo w tym tomie podobno są wydarzenia między samą Diuną a Mesjaszem z Diuny. Oj, czyżbym zaczęła w końcu się orientować w tym skomplikowanym cyklu? 
A cykl jest wart czytania, co by tam o nim nie mówić. Wielowątkowość, skomplikowana intryga, mnóstwo różnorodnych postaci, uniwersalne wartości, obalanie mitów, podważanie autorytetów... 
Trochę tylko Leto Atryda zbyt doskonały, taki posągowy, bez wad, a Vladimir Harkonnen typowy czarny charakter. No, ale generalnie wspaniała powieść. I nawet przyzwyczaiłam się do tego nieszczęsnego tłumaczenia, które z Imperatora zrobiło Cesarza, a z Freemenów - Wolan.
Teraz robię sobie przerwę z Diuną na jakiś czas, żeby mi się nie przejadła.

6 komentarze:

  1. Seria zupełnie nie dla mnie, pewnie przez to SF.
    Jak czytam o zdobywaniu planet to od razu wiem, że będę się czuła jak głupia, która nie nadąża za akcją. ;-)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za dużo, to niezdrowo:) Ja sobie poczekam aż Rebis zrobi nowe wydanie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, może zdarzyć się i tak, że będziesz czekał bardzo długo.
      A wszelkie cykle mają to do siebie, że mogą zmęczyć. Ale i tak je lubię.

      Usuń
    2. Spoko, mam takie zapasy Herbertów, że mi na parę lat starczą:)

      Usuń
    3. Sam sobie krzywdy bym nie zrobił:P

      Usuń

Od 23 marca 2012 wyrzucam komentarze zawierające jakąkolwiek reklamę.
Usuwam też WSZYSTKIE ANONIMOWE komentarze, te pozytywne też.
Zachęcam do klikania w ankietkę pod postem.
Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy wyraźnie obraźliwych. Bez zbędnych dyskusji.

może przeczytasz i to?

Related Posts with Thumbnails