tytuł oryginału: Wives and Daughters
język oryginału: angielski
oprawa miękka
liczba stron: 858
Z noty wydawcy: Molly jest dorastającą córką lekarza w miasteczku Hollingford. Mimo że została osierocona przez matkę we wczesnym dzieciństwie, żyje beztrosko i szczęśliwie. Pewnego dnia dowiaduje się, że jej ukochany ojciec postanawia ożenić się po raz drugi. Molly pogrąża się w rozpaczy. W tym dramatycznym momencie pomocną dłoń wyciąga do niej młodszy syn bogatych sąsiadów, Roger...Barwne i wyraziste w swojej różnorodności postaci bohaterów, ich skomplikowane relacje ukazują złożone stosunki społeczne w XIX-wiecznej Anglii. Ciekawe losy dwóch rodzin o odmiennym statusie zapowiadają również nadchodzące zmiany obyczajowe i polityczne.
Gdy tylko zobaczyłam, że ukazuje się druga (dla mnie druga!) powieść autorki "Północy i Południa", wiedziałam, że przeczytam ją jak najszybciej. Zauroczyło mnie pisanie pani Gaskell, a nie da się ukryć, że jeśli coś mnie pochłonie, to tracę wszelki umiar.
Powieść "Żony i córki", o ile to możliwe, jest jeszcze lepsza niż tamta. Bo o ile w "Północy i Południu" mieliśmy do czynienia z zetknięciem dwóch światów - przemysłowej Północy i arystokratycznego Południa z tradycjami - utrzymane w dość poważnym tonie, to tu mamy coś lepszego.
Otóż w "Żonach i córkach", oprócz trafnych obserwacji i przedstawiania rzeczy takimi, jakie są, mamy do czynienia z subtelną ironią i takimi smaczkami, że klękajcie narody. Gaskell w niekrzywdzący nikogo sposób pokazała wady i zalety pań z tzw. dobrego towarzystwa. Pani Gibson jest przeurocza ze swoimi pokrętnymi wywodami, ze swoim wiecznym dopatrywaniem się we wszystkich wypowiedziach przytyków na swój temat, z zupełnie "nieegoistycznym" kierowaniem każdej rozmowy na swój temat. A hrabina Cumnor? Cudna osoba z wielkiego zamku, jako jedyna radziła sobie z panią Gibson, bo zwyczajnie nie zwracała na nią uwagi. Autorytarnym tonem, z wysokości swojego arystokratycznego stanu wyrokowała o wszystkim, co zauważyła wokół siebie. Obie były dobre - jedna dopasowywała własne poglądy do okoliczności, druga nie brała w ogóle pod uwagę możliwości, że może się w czymś mylić. Przecież jej zdanie poprzedzone było głębokimi przemyśleniami i bogatym doświadczeniem życiowym. Po prostu nie mogła się mylić. Nie mogła i już.
Plejada niezwykłych postaci, które w swojej niezwykłości doskonale wtapiały się w angielską wieś. Każda postać inna - można by tu przywołać dziedzica Hamleya, panny Browning, panią Goodenough, pana Prestona - każde z nich było osobowością.
Książka bardzo długa, a okazuje się, że niedokończona! Pisarka umarła przed dopisaniem zakończenia, ale posłowie wynagradza nam ten jeden niedostatek. Piękne - wzruszyłam się, ale też pośmiałam.
Zastanawiam się teraz, czy wydawnictwo zechce wznowić "Panie z Cranford", bo tego nigdzie dostać nie można! I nie, nie oglądałam serialu. Chcę najpierw przeczytać. Będę musiała pofatygować się do biblioteki po wydanie z 1970 roku.

Panie z Cranford bywają, wcale nie tak rzadko, na allegro. Ja swój egzemplarz kupiłam za ok 3zł. A książeczka jest cudownie urokliwa :)
OdpowiedzUsuńO, dzięki, będę polować!
OdpowiedzUsuńBywają, ale z ceną trzeba mieć szczęście. Egzemplarz, który ja licytowałam doszedł do 70 zł. Zrezygnowałam.
OdpowiedzUsuńhm, ja też tyle nie dam za książkę, bez przesady. Tym bardziej, że w piątek sobie zamówię przez Internet, a w sobotę, przy okazji bytności w Olsztynie, po prostu odbiorę. Nawet nie będę obserwować allegro, skoro tak to wygląda. Dziś są tam same filmy, co mnie zupełnie nie interesuje.
UsuńMnie też zauroczył sposób pisania pani Gaskell:)
OdpowiedzUsuńPochłonęłam obie książki i chciałabym więcej !
pozdrawiam
:)
UsuńKsiązka Północ i Południe wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i już się cieszę na Żony i córki , które mam na półce :) Ekranizacje obu oglądałam już dużo wcześniej i bardzo mi się podobały. Teraz ostrzę jeszcze ząbki na Panie z Cranford, mam nadzieję że Świat Ksiązki wyda i tą pozycję :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Książka stoi u mnie na półce i czeka w kolejce na przeczytanie:) Nie mogę się jej już doczekać:) a tymczasem zapraszam do mnie do wygrywajki:) http://popoludniezksiazka.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńja mam serial za sobą a na książkę poluję :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie spotkałam sie z negatywnymi recenzjami książek tej autorki. To już druga książka autorki którą dodaje do listy :)
OdpowiedzUsuń